Twoje dziecko skończyło dopiero 4 lata, a w przedszkolu pojawia się oferta zajęć szachowych. Pewnie myślisz sobie „Co za wymysł, przecież to trudna gra, która skierowana jest dla dorosłych”. Albo „Dzieci na pewno więcej się na tych zajęciach bawią niż uczą”. Czy Twoje obawy są słuszne?
Czy masz się czego obawiać?
Z obiekcjami rodziców spotykam się bardzo często. Kilka lat temu, kiedy do jednego z przedszkoli wprowadzałam zajęcia szachowe, rodzice zastanawiali się, jak te lekcje będą wyglądały. Po roku nauki podeszła do mnie jedna z mam i przyznała, że początku miała bardzo duże wątpliwości. I to właśnie jej słowa umieściłam na początku artykułu. Była pewna, że jest to jakiś wymysł, próba zrobienia z dzieci geniuszy i to się nie może udać. Sama jednak potrafiła grać w szachy, więc zaryzykowała. I co się stało? O tym za chwilę J
Czy nauka jest ważna dla przedszkolaka? Czy Twoje dziecko powie, że przychodzi do przedszkola po to, żeby się uczyć? Na pewno nie. Dla niego liczą się koledzy, koleżanki i wspólna zabawa. Gdzie tu więc miejsce na szachy, które są trudne, wymagające skupienia i intensywnej nauki? A gdyby tak potraktować szachy jako świetną zabawę, w trakcie której dzieci zdobywają wiedzę? To właśnie jest mój sposób na naukę.
Jak wyglądają lekcje w przedszkolu?
Na zajęciach szachowych zawsze pojawiają się elementy baśniowe. Czy każdy 4 latek zapamięta, że król może poruszać się o 1 pole w każdą stronę? Pewnie nie. Ale każdy z nich zapamięta, że król porusza się bardzo powoli, tylko o jeden kroczek i widzi tylko te pola, które są obok niego. Król nie ma wyścigówki, która zabrałaby go szybko na drugi koniec szachownicy. Powolutku musi dreptać z miejsca na miejsce. Tutaj dzieci same sobie dopiszą historyjkę dotyczącą króla – że jest stary, dlatego tak wolno się porusza lub że ma ciężką koronę i szaty. Pomysłów jest co nie miara, ważne jednak, żeby to od dzieci wychodziły skojarzenia, wtedy najszybciej zapamiętują charakterystyczne cechy każdej z szachowych bierek.
Taki pierwszy cykl nauki trwa w każdej placówce rok. Rok zabawy, w trakcie której dziecko zdobywa nową wiedzę i nowe umiejętności. Uczy się myśleć logicznie, przestrzegać reguł, wzrasta jego kreatywność, rozwija się pamięć. A wszystko dostosowane do jego potrzeb i do świata, w którym żyje – pełnego magii, czarów i baśni.
Czy szachy są dobre dla przedszkolaków?
Zdecydowanie tak. Pamiętaj jednak, by nie przytłaczać swojego dziecka ogromną dawką wiedzy. Pokaż mu, że gra w szachy to świetna zabawa, pozwól mu na to, by szachy wprowadził do swojego świata i bawił się nimi. A potem przemycaj naukę w sposób, który mu najbardziej odpowiada. Może to być m.in. aplikacja do nauki gry w szachy dla dzieci.
Szachy – hobby dla dzieci. Happy end
A co ze wspomnianą wcześniej mamą i jej synem? Po trzech miesiącach nauki zaczęli wspólnie rozgrywać partie szachowe w domu. Jej syn zyskał pasję, która trwa już wiele lat. Chłopiec, mimo dużego temperamentu, rozgrywa partie szachowe w pełnym skupieniu, ma świetną pamięć, a jego zdolności matematyczne są dużo lepsze od rówieśników.


