Czy Twoje dziecko ma problemy ze skupieniem swojej uwagi na dłużej? Wszędzie jest go pełno, co chwila przychodzi do Ciebie z nowymi pomysłami, a gdy tylko zostawisz go na 2 minuty, zaraz do Ciebie wraca ze słowami „nudzi mi się”? Pewnie nie wyobrażasz sobie, żeby Twoja pociecha mogła usiąść, rozegrać partię szachów i być przy tym skoncentrowana jak nigdy wcześniej? A jednak!
Koncentracja to jedna z umiejętności, która najczęściej jest wymieniana przy odpowiedzi na pytanie „Dlaczego warto grać w szachy?”. Dzieci dzisiaj mają dookoła bardzo dużo bodźców, które skutecznie odwracają ich uwagę. Zresztą Ty, jako rodzic, pewnie masz ten sam problem – piszesz coś na komputerze, po chwili dostajesz powiadomienie na telefonie, a w tym samym czasie ktoś zadaje Tobie pytanie, na które musisz odpowiedzieć. I to nie jest zwykła odpowiedzieć tak lub nie. Skoro dorośli mają problemy z koncentracją, jak mają ich nie mieć dzieci? Zresztą zaraz się przekonasz, jak to wygląda w przypadku dzieci.
Zajęcia z przedszkolakami
Zajęcia szachowe w przedszkolach zwykle trwają 30 minut. W tym czasie dziecko powinno nauczyć się jednego tematu, np. poruszać się jakąś bierką, dla przykładu niech to będzie konik (skoczek). Co musimy zrobić na tej lekcji?
- Pokazać, jak porusza się konik
- Poprosić dzieci, by zaznaczyły pola, na które może się ruszyć
- Pokazać dzieciom, że konik może przeskakiwać inne bierki
- Wytłumaczyć, że przez umiejętność skakania nazywamy go skoczkiem
- Pokazać, jak zbija
- Poprosić dzieci, by same zbiły konikiem bierki, które są ustawione na szachownicy.
Mamy 6 punktów, każdy z nich musi być omówiony, wdrożony i zapamiętany przez dziecko. Zaczynam zajęcia i co się dzieje? Dzieci są skoncentrowane przez 30 minut? Nie. Co jakiś czas coś się dzieje – gdy wspominam, że dzisiaj nauczymy się ruszać konikiem, to uruchamia się lawina:
Dziecko 1: Ja lubię koniki
Dziecko 2: A ja lubię koty
Dziecko 3: A ja mam w domu psa, który ma na imię Kajtek
Dziecko 4: O, mój kolega ma na imię Kajtek
Dziecko 5: A ja dzisiaj idę do kolegi, bo odbiera nas jego mama
Dziecko 6: A ja tęsknię za mamą (i płacz)
I tak od konika doszliśmy do tęsknoty za mamą. Tak, to się zdarza.
Na samym początku takie momenty to nie rzadkość. Jednak już od pierwszych zajęć trzeba pokazać dzieciom, że na lekcjach jest czas na naukę, a potem mamy osobny czas na zabawę. Kiedy dzieci wchodzą do sali, w której mamy zajęcia i widzę, że chcą się czymś podzielić, zanim zaczniemy lekcję, to z przyjemnością ich wysłuchuję. Kiedy już podzielą się tą ważną informacją (np. byli na wycieczce), to dopiero siadamy do szachownic i zaczynamy omawiać temat. Jeśli w trakcie nauki jedno z dzieci chce coś powiedzieć i jest to pytanie niezwiązane z tematem ani pozwoleniem o pójście do łazienki, to zawsze mówię, że teraz się koncentrujemy, a pytanie poczeka. I wtedy dzieci wiedzą, że teraz robimy temat szachowy, mają być skoncentrowane i o niczym innym nie będziemy rozmawiać.
A co się dzieje po dłuższym czasie nauki?
Ostatnio miałam zajęcia w grupie przedszkolaków 5-6 letnich. Niektóre z dzieci w tej grupie mają już szachy 1,5 roku. Skończyliśmy omawiać temat i każdy teraz rozgrywał partię ze swoim przeciwnikiem. W pewnym momencie weszła wychowawczyni do sali, by przekazać, że mama jednego z chłopców już na niego czeka.
– Bruno, Twoja mama już po Ciebie przyszła.
Bruno nie słyszy, wykonuje swój ruch.
– Bruno, Twoja mama czeka za drzwiami na Ciebie (tym razem głośniej)
Bruno dalej nie słyszy, patrzy na ruch przeciwnika.
– Bruno, musisz skończyć już partię.
Bruno dalej nie słyszy, bo zajęty jest tłumaczeniem przeciwnikowi, czemu tamten zrobił niepoprawny ruch.
Nie przerywałam partii, bo byłam ciekawa, jak mocną koncentrację w tym momencie ma Bruno. Sama wychowawczyni przyznała, że jest to niewiarygodne. W efekcie poczekała, aż chłopiec dokończy partię i dopiero potem do niego podeszła. A Bruno był bardzo zdziwiony, że zobaczył swoją wychowawczynię.
Jak osiągnąć taki poziom koncentracji?
Powiedzenie dzieciom, że mają być przez całe 30 minut skoncentrowane jest zupełnie bez sensu. Żadne dziecko nie jest w stanie się skoncentrować na całą lekcję, kiedy mamy zajęcia szachowe w grupie z innymi dziećmi (zresztą tak samo, jak dorośli). Trzeba więc sprawdzić, kiedy dzieci tracą koncentrację, zrobić wtedy z nimi jakąś zabawę, powiedzieć ciekawostkę, najlepiej niezwiązaną z szachami, po czym po wymianie swoich przemyśleń, wrócić do tematu. I potem stopniowo ograniczać elementy rozrywkowe, skracać ich czas, aż będą tylko kontrolowanym dodatkiem w trakcie każdych zajęć.

