Dlaczego na zajęciach szachowych to chłopcy zazwyczaj stanowią większość? Czy zdolności matematyczne są domeną chłopców, a potem mężczyzn? Czy sport, wymagający logicznego myślenia, koncentracji, przewidywania, jest tylko dla mężczyzn? Nie!
W Polsce jest tylko jedna kobieta, która ma najwyższy tytuł, jaki można zdobyć w szachach – tytuł arcymistrza. Tą kobietą jest Monika Soćko. A inne kobiety? Dlaczego nas, szachistek, jest zdecydowanie mniej niż szachistów?
Zajęcia szachowe w przedszkolu
Od dłuższego czasu obserwuję tendencję, że coraz więcej dziewczynek zostaje zapisanych na zajęcia szachowe przez swoich rodziców. Nadal jednak to chłopcy stanowią większość grupy. Dlaczego tak jest? Wynika to z dwóch kwestii:
- Rodzice mają obawy przed zapisaniem dziecka na zajęcia szachowe, bo myślą, że jest to zbyt trudna gra i nie chcą „robić z dzieci geniuszy” już w tak wczesnym wieku.
Kiedy już uda się usunąć tę obiekcję, to powstaje druga:
- Szachy to logiczna gra, więc lepiej poradzą sobie z nią chłopcy.
Obydwie kwestie są mitami. Zajęcia szachowe mają pomóc w rozwoju intelektualnym dzieci, ale w tempie, jakie dla nich jest dobre. I sposobami, które one zrozumieją. Na szachach nie robimy niczego trudnego, sposób przekazywania wiedzy jest idealnie dopasowany do dziecka. Zresztą, jak tu nie wprowadzić baśniowych elementów, skoro szachowa drużyna składa się z króla, królowej, wież, koników, gońców i pionków? Dzieci same ułożą sobie bajkę i będą bawić się tymi drewnianymi postaciami, nadając im nowe cechy. Skoro pierwsza kwestia jest już wyjaśniona, to pora na drugą. Dlaczego nadal obowiązuje mit, w którym zdolności matematyczne przypisywane są tylko i wyłącznie chłopcom? Badania już dawno wykazały, że nie ma różnicy między zdolnościami dziewczynek i chłopców. Myślisz, że Twoja córka lepiej poradzi sobie na zajęciach z baletu niż na szachach? Zapisz ją i na balet, i na szachy. I zobacz, jak szybko się rozwinie! Daj jej szansę.
Jak dziewczynki sobie radzą na zajęciach?
Tak, jak chłopcy. Nie ma znaczenia, czy jest to dziewczynka, czy chłopiec. W pewnym przedszkolu miałam zajęcia z grupą dzieci, gdzie mniej więcej chłopcy stanowili 60% grupy. Dzieci sobie świetnie radziły na zajęciach, ale w pewnym momencie kilku chłopców poczyniło duże postępy, a dziewczynki trochę mniejsze. Z czego to wynikało? Z tego, że chłopcy zaczęli grać w szachy w domu, ze swoimi rodzicami czy dziadkami. A dziewczynki takiej możliwości nie dostały. Różnica płci nie ma tutaj zupełnie znaczenia.
Drogi Rodzicu, jeśli znasz zasady szachowe, wystarczy samo poruszanie się bierkami, to zacznij grać ze swoją córką w szachy! Zobaczysz, że to jej nie znudzi, a rozwinie jej umysł! I nie przejmuj się, ona doskonale sobie poradzi!
W kolejnym artykule rozwinę wątek kobiet i szachów, bo bardzo mi zależy na tym, żeby coraz więcej dziewczynek zaczęło swoją przygodę z szachami.

